Przeskocz do treści

Sukces za wysoką cenę

Jedna z najważniejszych federacji brazylijskiego jiu-jitsu na świecie UAEJJF od sezonu startowego 2017/2018 wprowadziła nowe zasady eliminacji do turnieju głównego jakim są mistrzostwa świata. Teraz o prawie startu decydować będzie ilość zdobytych punktów w turniejach rankingowych. Pierwsza okazja zdobycia cennych punktów pojawiła się już w ubiegłą sobotę w niemieckim Maintal gdzie rozegrane zostały zawody German National Pro Jiu-jitsu Championship. W okazałej hali JudoArena wystartowało około 500 zawodników z całej Europy. Klub Sportowy Serpentes Słupsk reprezentował Artur Kęska rejestrując się kategorii Master 2 niebieskie pasy. Występ poza oczywistą walka o punkty miał być sprawdzianem zaleczenia kontuzji stawu barkowego, z którą od września się borykał. Cały system przygotowań musiał zostać specjalnie dobrany tak aby zawodnik mimo niepełnej sprawności mógł właściwie przygotować się do zawodów, a jednocześnie skutecznie się rehabilitować. W Niemczech wydawało się, że wszystko przebiega pod kontrolą bark nie dokuczał i Artur pewnie zakwalifikował się do finału. Niestety w walce o pierwsze miejsce doznał kontuzji mięśnia brzuchatego łydki. Mimo wielkiego bólu nie poddał walki, którą ostatecznie przegrał jednym małym punktem przewagi. Choć srebrny medal daje wysokie miejsce w rankingu to kontuzja jest olbrzymim problemem tego utytułowanego wojownika. Po konsultacji lekarskiej wiemy już prawie na pewno, że Kęski nie zobaczymy w mistrzostwach Polski, które za dwa tygodnie odbędą się w Poznaniu. Artur nigdy się nie poddaje nawet jeżeli los mu nie sprzyja, dlatego z pewnością niebawem wróci do startów jeszcze silniejszy. W niemieckich zawodów ze złotem wrócił inny słupszczanin Karol Słowik reprezentujący klub MMA Czarni.